Historie mające na celu (dosłownie) zniechęcić Cię do jedzenia?

 Od miesięcy zajmujemy się pojawiającym się kryzysem żywnościowym. Opisujemy, w jaki sposób gospodarka była celowo sabotowana w celu podniesienia kosztów życia, zwłaszcza żywności, poprzez blokady i sankcje.

Ale wojny propagandowe są jak zwykłe wojny: mają teatry, fronty i tajne kampanie.

Tak, wielki hałas związany z jedzeniem polega na tym, że musimy się zmienić, aby „ocalić planetę”, ale w mniejszych sferach dzieje się więcej. Nieustanny strumień historii, artykułów i opracowań mających na celu podważenie wiary publicznej w spożywane przez nas jedzenie.

Oto cztery przykłady, wszystkie z ostatnich dziesięciu dni.


1. WOŁOWINA POWODUJE RAKA

3 czerwca MedicalXpress poinformował o nowym badaniu, które rzekomo (będziemy często używać tego słowa) wykazało, że czerwone mięso zwiększa ryzyko raka u niektórych osób.

„Badanie”, przeprowadzone w Boston University School of Medicine i pierwotnie opublikowane w Journal of Nutrition, twierdzi, że odkryto jakoby „nieprzetworzone” czerwone mięso zwiększało ryzyko raka jelita grubego {CRC} – u czarnych kobiet:

Spożycie nieprzetworzonego czerwonego mięsa było związane ze zwiększonym ryzykiem CRC w niniejszym badaniu, które jest pierwszym pozytywnym dowodem na to, że czerwone mięso odgrywa rolę w etiologii CRC u czarnych kobiet.

https://medicalxpress.com/news/2022-06-red-meat-colorectal-cancer-black.html

2. TAK SAMO JAK RYBY?

Następnie, 9 czerwca, Sky News poinformowało o innym badaniu, w którym stwierdzono, że regularne spożywanie ryb również zwiększa ryzyko – tym razem raka skóry.

To „badanie”, przeprowadzone na Brown University i opublikowane w czasopiśmie Cancers Causes and Control, twierdzi, że ci, którzy jedzą ponad 40 g ryb dziennie, mają o 22% zwiększone ryzyko raka skóry:

Odkryliśmy, że wyższe całkowite spożycie ryb, tuńczyka i niesmażonych ryb było  powiązane z zwiększonym ryzykiem zarówno czerniaka złośliwego, jak i czerniaka "in situ". Potrzebne są dalsze analizy, aby zbadać potencjalne mechanizmy biologiczne leżące u podstaw tych powiązań.

https://link.springer.com/article/10.1007/s10552-022-01588-5

3. ...JESZCZE WIĘCEJ RAKA..... OD MLEKA?

Trzecie badanie, ponownie w MedicalXpress, tym razem z 9 czerwca, wykazało zwiększone ryzyko raka prostaty u mężczyzn pijących dużo mleka.

„Badanie”, przeprowadzone w Loma Linda University Health i opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition, podsumowuje:

Mężczyźni spożywający więcej produktów mlecznych, mieli wyższe ryzyko raka prostaty w porównaniu z mężczyznami, którzy spożywali mniej. Powiązania były nieliniowe, co sugeruje największy wzrost ryzyka przy już  stosunkowo niskich dawkach.

https://academic.oup.com/ajcn/advance-article-abstract/doi/10.1093/ajcn/nqac093/6603759?redirectedFrom=fulltext&login=false

Jest to analogiczne do badania z zeszłego roku, przeprowadzonego przez tych samych naukowców, którzy odkryli, że picie mleka zwiększa ryzyko raka piersi.

https://medicalxpress.com/news/2020-02-associates-intake-dairy-greater-breast.html

4. OH!, A HODOWANIE  WŁASNYCH KURCZAKÓW ZWIĘKSZY RYZYKO ZATRUCIA?

Tym razem nie jest to badanie – i technicznie nie tylko o jedzeniu – ale 10 czerwca CBS News poinformowało, że amerykańskie CDC uruchomiło „sondę” dotyczącą wzrostu przypadków zatruć pokarmowych rzekomo związanych z ludźmi utrzymującymi własne kurczaki:

Federalni urzędnicy ds. zdrowia badają kilka wielostanowych ognisk infekcji salmonellą związanych z drobiem przydomowym, twierdząc, że w tym roku ponad 200 Amerykanów zostało dotkniętych, z jednym zgłoszonym zgonem.

Przyziemne hobby hodowania podwórkowych stad stało się modne już w niektórych częściach Stanów Zjednoczonych podczas pandemii, ponieważ Amerykanie tkwiący w domu zakładali kurniki z myślą o świeżych jajach i towarzystwie zwierząt. Ale takie wysiłki w drobnym gospodarstwie mogą mieć swoją cenę.

Oczywiście pochodzi to bezpośrednio z „ptasiej grypy”, w której padły dziesiątki milionów drobiu, a ceny jajek i kurczaków gwałtownie wzrosły.

Co ciekawe, mówi się już, że kurczęta ekologiczne i z chowu z wolnego wybiegu są najbardziej dotknięte ptasią grypą, co powoduje, że niektórzy pytają, czy ptasia grypa może oznaczać „koniec kurczaków z wolnego wybiegu”.

Żadnych kurczaków z wolnego wybiegu, żadnych własnych kurczaków...hmmm...wygląda na to, że już niedługo jedynym sposobem na zdobycie kurczaka (i jajek) będą korporacyjne giganty Big Food.

https://www.theguardian.com/environment/2022/mar/25/the-end-of-free-range-eggs-year-round-bird-flu-outbreaks-may-keep-hens-inside

ROZWIĄZANIE

Tak więc, zgodnie z The ScienceTM – cała naturalna żywność, którą ludzie (i większość innych zwierząt) jedli dosłownie tysiące, tysiące pokoleń, nagle w jakiś sposób przyczynia się do zachorowania na raka.

Osobiście wariuję.

Ale nie martw się, ponieważ istnieje kilka gotowych rozwiązań tego problemu: Jeśli chcesz uchronić się od tego paskudnego kurczaka, jajek i mleka, spróbuj „alternatywnych form białka”.

To media mówią o jedzeniu owadów.

Nacisk na ten front rozpoczął się wiele lat temu, artykułami takimi jak ten z marca 2021 r.: „Jeśli chcemy ocalić planetę, przyszłość żywności to owady”

https://www.theguardian.com/food/2021/may/08/if-we-want-to-save-the-planet-the-future-of-food-is-insects

Było wiele reakcji, a „Eat Ze Bugs” stało się ironicznym sloganem dla tych, którzy opierają się nowej normalności. Ta reakcja skutecznie zmusiła na jakiś czas do zniknięcia z wiadomości tekstów „jedzmy owady”. Ale teraz wrócili.

22 maja Forbes doniósł o kolejnym nowym „badaniu”, które najwyraźniej wykazało, że „jedzenie owadów może zmniejszyć wpływ na środowisko o ponad 80%”.

https://www.forbes.com/sites/jeffkart/2022/05/26/eating-insects-could-cut-your-environmental-impact-by-more-than-80-finnish-study-says/?sh=1ca399ef4eb7

28 maja The Sun stwierdziło, że jedzenie owadów (między innymi) może „rozwiązać niedobory żywności”.

https://www.thesun.co.uk/tech/18718222/food-shortages-solved-by-false-banana-insects/

6 czerwca skoncentrowany na dzieciach Newsround BBC skłonił dzieci do zadawania (raczej wiodących) pytań: „Jedzenie owadów: czy powinniśmy jeść więcej? Dlaczego są takie dobre?

https://www.bbc.co.uk/newsround/49127499

A potem 11 czerwca gwiazda Toronto po prostu zapytała

Dlaczego jeszcze nie jemy owadów?”

https://www.thestar.com/life/food_wine/2022/06/11/what-happened-to-the-edible-insect-food-revolution.html

Więc tak, za mediami pro-robakowatymi kryje się nowa energia. Ale reklamowany wielki ruch jest niewątpliwie punktem zwrotnym w kierunku hodowanego w laboratoriach mięsa i nabiału. Propaganda płynie gęsto i szybko.

Pod koniec maja magazyn naukowy FreeThink poinformował, że nowa firma o nazwie Formo prowadzi badania nad wyhodowanymi w laboratorium produktami mlecznymi – „prawdziwym serem bez krowy”. Podczas gdy TechCrunch rozmawiał o roślinnych substytutach jaj YoEgg.

https://www.freethink.com/science/formo-cheese

techcrunch

6 czerwca Forbes poinformował, że „Owoce morza z hodowli komórkowej to nie tylko pomysł; to rzeczywistość”.

https://www.forbes.com/sites/briankateman/2022/06/06/cell-cultured-seafood-isnt-just-an-idea-its-a-reality/?sh=4448e3a5146d

Zaledwie trzy dni temu ogłoszono, że izraelska firma ReMilk została zatwierdzona do rozpoczęcia sprzedaży swoich „precyzyjnie sfermentowanych produktów mlecznych bez krów” w Stanach Zjednoczonych.

https://www.greenqueen.com.hk/remilk-u-s-gras-status/

Tak więc, podczas gdy cykl informacyjny zalewany jest historiami, że wołowina, ryby i mleko powodują raka lub zatrucie pokarmowe, media głównego nurtu są pełne historii o korzyściach płynących z hodowli białek.

Czasopisma medyczne publikują artykuły takie jak ten poniższy, sugerując, że mięso hodowane w laboratorium jest „zdrowsze” niż mięso naturalne.

https://www.news-medical.net/health/Is-Lab-Grown-Meat-Healthy.aspx#:~:text=As%20there%20are%20no%20intestinal,the%20Lab%2Dgrown%20meat%20healthier.

Artykuł sponsorowany przez Fundację Schmidta w Guardianie z 4 czerwca mówi nam, że mięso hodowane w laboratoriach może uratować planetę, jeśli ludzi da się „przekonać do dokonywania racjonalnych wyborów żywieniowych”.

https://www.theguardian.com/environment/2022/jun/04/meat-diets-climate-emissions-plant-based-vegan

6 czerwca CNN podał nagłówek:

Jak mięso z „laboratorium” może pomóc naszej planecie i naszemu zdrowiu

…i dalej sugeruje, że sztuczne mięso zapobiegłoby „przyszłym pandemiom”, usuwając ryzyko przenoszenia wirusa odzwierzęcego.

https://edition.cnn.com/2022/06/06/health/lab-grown-meat-pros-cons-life-itself-wellness-scn/index.html

Komunikat nie mógł być jaśniejszy.

CUI BONO?

Załóżmy więc, że w ciągu najbliższego roku coraz więcej naturalnych produktów mięsnych/rybnych/mlecznych będzie zastępowanych na rynku przez alternatywy wyhodowane w laboratorium lub na bazie warzyw. Kto na tym skorzysta?

Odpowiedź na to pytanie jest niestety do przewidzenia: to ci sami ludzie, którzy zawsze  korzystają na zmianach.

Problemy są wielorakie, reakcje zróżnicowane, ale rozwiązanie jest zawsze prawie takie samo – dając elicie więcej pieniędzy i więcej władzy.

Bill Gates mocno zainwestował w hodowane w laboratoriach firmy mięsne, a także firmy produkujące „jajka” na bazie warzyw. Podobnie postępuje Jeff Bezos.

https://www.cnbc.com/2018/03/23/bill-gates-and-richard-branson-bet-on-lab-grown-meat-startup.html

https://childrenshealthdefense.org/defender/bill-gates-jeff-bezos-google-want-you-to-eat-lab-grown-meat/

Warto zauważyć, że zaledwie wczoraj dyrektor generalny jednego z największych dostawców drobiu na świecie wezwał UE do zezwolenia na sprzedaż mięsa hodowlanego.

https://vegconomist.com/cultivated-cell-cultured-biotechnology/cultivated-meat/phw-ceo-calls-for-eu-to-allow-cultivated-meat/

Czemu?

Ponieważ tak jak wielkie koncerny naftowe zareagowały na histerię zmian klimatycznych dużymi inwestycjami w odnawialne źródła energii, korporacyjni producenci mięsa zajęci są wykupywaniem alternatywnych firm „mięsnych”.

Gdy w grę wchodzą „siły rynkowe” i „polityka przyjazna klimatowi”, rządy wprowadzą środki, takie jak proponowane „podatki od mięsa”, dzięki czemu taniej będzie kupować sztuczne mięso niż prawdziwe odzwierzęce.

https://www.inet.ox.ac.uk/news/taxing-meat-can-protect-the-environment/

W końcu ci sami ludzie odnoszą korzyści bez względu na to, skąd czerpiesz energię elektryczną, i – w miarę trwania wojny z żywnością – ci sami ludzie odniosą korzyści, niezależnie od tego, czy dostaniesz prawdziwe mięso, mięso z laboratorium czy „alternatywną formę białka”.

Najbardziej poszkodowani przez to będą rodzinne gospodarstwa rolne, małe lokalne firmy oraz wszyscy producenci ekologicznego i etycznego pochodzenia mięsa i nabiału. Wielu z nich zostanie wyrzuconych z biznesu.

W międzyczasie opinia publiczna będzie miała „wybór” między drastycznie drogim, masowo produkowanym mięsem zatkanym hormonami i antybiotykami, a sztucznym mięsem laboratoryjnym zrobionym z Bóg wie czego.

A ponieważ ci sami korporacyjni giganci będą oferować obie opcje, tak czy inaczej wyścielisz te same ich kieszenie.

Smacznego.

Kit Knightly

Źródło 

https://www.sott.net/article/468765-Stories-designed-to-literally-put-you-off-your-food

Jeśli chcesz przeczytać inne ciekawe wpisy kliknij linki poniżej 

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/06/szokujace-zdjecia-mikroskopowe-skrzepow.html

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/06/rosja-i-wieczna-pandemia.html

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/06/dostarlimab-lek-przyszosci-do-walki-z.html

Komentarze

Popularne posty

Zbrodnie przemysłu farmaceutycznego