Sny o absolutnej kontroli społecznej baronów tego świata - Harari - część 2

Choć przedstawianie Harariego jako diabolicznego geniusza jest kuszące, wymaga odrzucenia nieoczyszczonego materiału filmowego, w którym zastanawia się on nad tym, jak możemy zboczyć z niemal nieuniknionej ścieżki do totalitarnej dystopii.

Często sugeruje na przykład, że programy inżynierskie i informatyczne zawierają program nauczania etyki i poleca książki takie jak Weapons of Math Destruction: How Big Data Increases Inequality & Threatens Democracy, The Age of Surveillance Capitalism: The Fight for a Human Future na New Frontier of Power i Hannah Arendt The Origins of Totalitarism.

Na marginesie, wydaje się, że Harari wziął fragment książki, w którym Arendt cytuje artykuł Erica Voegelina z 1948 r. o badaniach społecznych „The Origins of Scientism” i postanowił uczynić z tego swoją misję:

„…więc totalitaryzm wydaje się być tylko ostatnim etapem procesu, podczas którego ‘nauka stała się bożkiem, który w magiczny sposób wyleczy zło istnienia i przemieni naturę człowieka’”.

Podczas Dialogu Forum Demokracji w Atenach: Geopolityka Technologii, Harari proponuje, że jednym z rozwiązań w perspektywie tyrańskiego państwa bezpieczeństwa biologicznego jest inwigilacja rządów:

"Obróć to. Dokładniej badaj rządy. Mam na myśli, że technologia zawsze może działać w obie strony. Jeśli oni mogą nas obserwować, my możemy obserwować ich”.

Zauważ, że nadal popiera ideę inwigilacji obywateli, ale po prostu rozszerza tę zasadę na rządy i korporacje, podczas gdy każda racjonalna osoba, która ceni wolność, prywatność i ochronę przed tyranią, zdecydowanie odrzuciłaby propozycję, aby ludzie byli poddani inwigilacji biologicznej – zawsze. 

W rozmowie z Danielem Kahnemanem moderowanej przez Karę Swisher (@ 1:27:31), Harari mówi, że ostrzega inżynierów przed:

„Pomyśl o polityku, którego najbardziej nie lubisz w swoim kraju lub na świecie, a teraz zastanów się, co on lub ona zrobi z twoim wynalazkiem, a teraz ponownie zastanów się, jak zaprojektować swój wynalazek”.

Pod koniec tej dyskusji na pytanie o to, jak wygląda najlepsza przyszłość za sto lat, odpowiedział:

„Myślę, że dwie kluczowe rzeczy to to, że po pierwsze władza wynikająca z tych wszystkich wynalazków jest dzielona, ​​nie równo między wszystkimi, ale przynajmniej nie jest skoncentrowana w rękach maleńkiej elity, czy to ludzkiej elity, czy nie-ludzkiej elity, a po drugie… Moc hakowania istot ludzkich jest wykorzystywana nie do manipulowania nami, nie do kontrolowania nas, ale do pomagania nam w lepszym zrozumieniu siebie i ulepszeniu siebie. Znasz stare powiedzenie: „Poznaj siebie.” Teraz mamy technologię, aby to zrobić, jeśli technologia jest wykorzystywana dla naszej korzyści, a nie dla korzyści jakiejś wielkiej korporacji lub totalitarnego rządu, wtedy to może być naprawdę najlepsze społeczeństwo które kiedykolwiek istniały.”

Nie mówię, że Harari to dobry facet. Mówię, że myśli, że jest dobrym facetem. A to czyni go jeszcze bardziej niebezpiecznym, zwłaszcza gdy wpływa na prawdziwych złoczyńców, takich jak Doktor "Lex Luthor" Klaus Schwab, który traktuje swoje przestrogi jako poradnik, jak osiągnąć globalną technokratyczną tyranię.

Zakładając, że Harari mówi w dobrej wierze i nie ukrywa żrących ukrytych motywów, jest strasznie naiwny, jeśli wierzy, że państwo bezpieczeństwa  oparte na inwigilacji biologicznej nigdy nie nadużyłoby tej władzy i że inspektorzy sami poddadzą się tej samej absolutnej przejrzystości.

Harari zachęca ludzi do pokładania wiary w instytucje i ubolewa nad rosnącą nieufnością do nich (o rany, ciekawe dlaczego):

„…właściwie potrzebujemy instytucji bardziej, ale jest fala nieufności wobec nich. Teraz nie oznacza to, że potrzebujemy starych instytucji. Nie oznacza to, że musimy trzymać się starych mediów. Może potrzebujemy nowych instytucji medialnych, które będą bardziej zróżnicowane, co da szansę większej liczbie osób na wypowiedzenie swoich opinii, ale w końcu będziemy musieli te instytucje zbudować.

„Pomysł, że możemy się bez nich po prostu obejść, że będziemy mieli tylko wolny rynek pomysłów i każdy może powiedzieć wszystko, a nie chcemy, aby instytucje stanęły pośrodku i decydowały o tym, co jest wiarygodne a co nie jest wiarygodne, to nie działa, próbowano tego wiele razy w historii.

„Wiesz, jeśli spojrzysz na historię religijną, aby wziąć kontrprzykład, tak więc w chrześcijaństwie ciągle ci ludzie przychodzą i mówią: 'Wiesz, nie chcemy Kościoła katolickiego, tej instytucji, po prostu każdy może sam czytać Biblię i poznać prawdę”, co jest prostsze, po co nam instytucja, a wy - jest Reformacja, Reformacja Protestancka. I w ciągu dwudziestu lub pięćdziesięciu lat zdają sobie sprawę, że kiedy pozwolisz każdej osobie samodzielnie czytać Biblię, otrzymasz 100 różnych interpretacji, radykalnie różnych. Więc w końcu ktoś przychodzi i mówi: „Nie, to są poprawne interpretacje” i otrzymujesz Kościół luterański. A po 100 latach ktoś mówi: „Poczekaj, ale cała idea reformacji polegała na pozbyciu się Kościoła, więc nie chcemy kościoła luterańskiego. Niech każdy po prostu przeczyta Biblię i sam zrozumie”. I masz chaos. A po 50 latach macie Kościół Baptystów, ten kościół i tamten. Zawsze wracasz do instytucji. Tak samo jest z eksplozją informacji, którą mamy teraz.

Bez żadnego poczucia ironii Harari jednym tchem ostrzega przed ryzykiem totalitaryzmu, a następnym sugeruje, że te instytucje są deifikowanymi kustoszami prawdy – innymi słowy, „wysokimi kapłanami w świeckiej teokracji”.

Mówi, że najważniejszą rzeczą, jaką jednostki muszą zrobić w obronie demokracji, jest przyłączenie się do organizacji, a następnie wyraża życzenie, aby inżynier opracował „antywirus dla umysłu” – który każdy, kto zna się na historii, rozumie, że mógłby być wykorzystany do przestrzegania lub usuwania barier dla wiary w proklamacje teokratycznego państwa.

Sam będąc ofiarą masowej formacji, Harari postrzega organizacje takie jak WEF i WHO jako agentów dobra, a nie potencjalne narzędzia tyranii dla świata, argumentując, że WHO powinna otrzymać więcej władzy i funduszy:

„Szkielet takiego globalnego systemu zwalczania zarazy już istnieje w postaci Światowej Organizacji Zdrowia i kilku innych instytucji. Ale budżety wspierające ten system są skromne i prawie nie mają zębów politycznych. Musimy dać temu systemowi trochę siły politycznej i dużo więcej pieniędzy, aby nie był całkowicie zależny od kaprysów samolubnych polityków.

„Jak zauważono wcześniej, nie twierdzę, że niewybierani eksperci powinni mieć za zadanie podejmowanie kluczowych decyzji politycznych. To powinno pozostać domeną polityków. Ale jakiś niezależny globalny organ ds. zdrowia byłby idealną platformą do gromadzenia danych medycznych, monitorowania potencjalnych zagrożeń, podnoszenia alarmów i kierowania badaniami i rozwojem”.

Klaus jest bardziej niż chętny, by złapać swoje macki na całym świecie w imię ocalenia go. Rzeczywiście, już to zrobił.


Napawa się posiadaniem wszystkich interesariuszy niezbędnych do zdobycia dominacji nad światem:

Schwab: Jeśli spojrzę na naszych interesariuszy, to oczywiście mamy biznes. To bardzo ważna publiczność, a my mamy politykę. Mamy stałą współpracę z wieloma rządami na całym świecie. Potem oczywiście mamy organizacje pozarządowe, mamy związki zawodowe, mamy wszystkie te różne części.

Prowadzący wywiad: Oczywiście media.

Schwab: Media oczywiście. I bardzo ważne, eksperci, naukowcy i środowisko akademickie. Bo jeśli patrzymy w przyszłość, myślę, że powinniśmy patrzeć na nowe rozwiązania, a nowe rozwiązania będą w dużej mierze napędzane rozwojem technologicznym.

Przeprowadzający wywiad: A my nawet mamy, macie nawet przywódców religijnych, prawda?

Schwab: Przywódcy religijni. Mamy przedsiębiorców społecznych. Bardzo ważni przedsiębiorcy społeczni.

A któż może zapomnieć o jego spenetrowaniu większości głównych rządów – zwłaszcza Kanady?

Młodzi Globalni Liderzy WEF są jak Wioska Przeklętych Dzieci rozmieszczona strategicznie na całym świecie, gotowa do atomizacji demokracji, wolności, prawdy i sprawiedliwości na polecenie:


...Ze swoim zawsze wspaniałym dowcipem Neil Oliver tak podsumowuje cel miliarderów gromadzących się w Davos:

„Zwykli podejrzani byli ponownie w Davos, na Światowym Forum Ekonomicznym nadzorowanym przez Klausa Schwaba – kilkuset najbardziej niewyobrażalnie bogatych zebrało się w jednym miejscu, by wspólnie fantazjować o tym, do czego kilka miliardów z nas powinno być zmuszonych, aby  uczynić życie tych miliarderów lepszym.

— Ci biedni miliarderzy, dla których wszystko na Ziemi mogłoby w końcu być idealne, gdyby tylko ktoś wymyślił odkurzacz na tyle duży, by raz na zawsze wyssać w kosmos każdego z nas, wieśniaków, nieistotnych drobinek kurzu, którymi jesteśmy. ”


Od filantropów Gatesów, Sorosa, Schwaba i ich intelektualistów, Meadows, Kissingera i Harari, wszyscy wierzą, że słusznie wypełniają swoje powołanie jako zbawcy planety, pokonując zagrożenia, takie jak choroby, przeludnienie, populizm, dezinformacja i chaos.

W ten sposób sami stali się potworami:

„Kto walczy z potworami, powinien zadbać o to, aby w tym procesie sam nie stał się potworem. Wpatruj się wystarczająco długo w otchłań, a otchłań spojrzy prosto w ciebie.”

—Friedrich Wilhelm Nietzsche, Poza dobrem i złem ( audiobook)

Źródło 

Margaret Anna Alice - Through the Looking Glass


Jeśli chcesz przeczytać inne ciekawe wpisy kliknij linki poniżej 

Sny o absolutnej kontroli społecznej baronów tego świata - część 1

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/06/sny-o-absolutnej-kontroli-spoecznej.html

Jak naprawdę wygląda konflikt na Ukrainie? Zachodni mainstream przestawia wajchę ?

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/06/jak-naprawde-wyglada-konflikt-na.html

Daj małpie kowida a prawdę Ci powie !

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/06/daj-mapie-kowida-prawde-ci-powie.html

Jeśli chcesz poczytać jak radzić sobie z dolegliwościami, chorobami wejdź na bloga 

https://pokonaj-chorobe.blogspot.com/

Komentarze

Popularne posty

Zełenski: Człowiek, który sprzedał Ukrainę - Mike Whitney